Czy istnieje bezpieczniejsze miejsce niż bank?
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy idę do mojego banku (antyreklama ASB), odbieram moją nową kartę VISA, koleś podaje ją mi do ręki, następnie każe wpisać kod PIN do niej, następnie każe się przy nim na niej podpisać. Potem dziękuje i mnie puszcza... BEZ OKAZANIA DOWODU TOŻSAMOŚCI!!! MOGŁEM ZABRAĆ DOWOLNĄ KARTĘ I KAŻDY MÓGŁ ZABRAĆ MOJĄ!!! CO ZA MASAKRA.
Podążając za white chicks "l want to speak to your supervisor. Better yet, l'm going to write a letter."
4 komentarze:
Polak chyba nigdy sie nie przyzwyczai ze mozna komus obcemu zaufac ;)
Albo też oni jeszcze się nie przyzwyczaili, że tu przyjeżdżają polacy, dlatego ufają :D
dwa dni temu natknęłam się na twojego bloga i od tego czasu nie mogę się oderwać. mam spore zaległości;)pozdrawiam
przeczytałam Twoj blog od początku do ostatniego wpisu :) bardzo ciekawy i wciągający :) po ostatnim wpisie poczulam sie jakby mi ktos książkę w połowie zabral hehe :) pisz dalej bo fajnie Ci to wychodzi :) pozdrawiam z Lublina
Prześlij komentarz